prawo przyciągania

Prawo przyciągania. Wierzyć, czy nie?

Prawo przyciągania głosi, że nasza podświadomość kreuje rzeczywistość. To, jakie mamy przekonania i w co wierzymy, odbija się w naszym otoczeniu. Innymi słowy – jeśli czegoś bardzo pragniemy i dążmy do tego, to tylko kwestia czasu aż otrzymamy to, czego pragniemy.

W wielu książkach można przeczytać o prawie przyciągania. Jednak często zagadnienie to jest opisywane w taki sposób, że większość ludzi reaguje na nie pogardliwym stwierdzeniem: „taaa..jasne..”.  Też nie do końca chce mi się wierzyć w to, co czytam. Nie sądzę, że wystarczy stojąc przed witryną sklepu muzycznego, powiedzieć sobie: „Ta gitara jest już moja”, aby po jakimś czasie pojawił się jakiś zapomniany krewny ze wspaniałym prezentem. Zbyt piękne, żeby było prawdziwe, prawda?

Jednak wierzę w prawo przyciągania. Tylko ma ono dla mnie inną formę – wewnętrznej siły i odpowiedniego nastawienia filtrów.

Pisząc „wewnętrzna siła” mam namyśli motywację do działania, pewność siebie i wytrwałość. Jestem przekonana, że gdy uważasz siebie za nieudacznika, to w życiu będą spotykać Cię jedynie porażki. Dlaczego? Bo nie masz determinacji by walczyć z przeciwnościami, by działać i mimo wszystko dążyć do celu. No, bo niby, po co masz się wysilać skoro jesteś nieudacznikiem i wiesz, że i tak Ci nie wyjdzie? Podobnie jest w sytuacji, gdy masz się za osobę sukcesu. Za takim przekonaniem muszą stać konkretne, pozytywne postawy. Nie istotne, czy jest to na chwilę obecną prawda czy nie. Skoro takie masz mniemanie o sobie, to będziesz robić wszystko, aby była to prawda.

Prawo przyciągania, to również odpowiednie nastawienie filtrów. Dla przykładu: osoba chodząca na kurs prawa jazdy, nagle zauważy jak wiele „elek” jeździ po drogach. Jakoś wcześniej ich tak dużo nie było. Podobnie kobieta pragnąca mieć dziecko, wszędzie będzie widzieć kobiety w ciąży i małe dzieci. Przyciągnęła je do siebie? Czy po prostu zmieniła swój filtr postrzegania? Gdy nie myślała o dziecku, nie dostrzegała kobiet w ciąży, których w tym czasie wcale nie było mniej. To jest właśnie dla mnie prawo przyciągania. Jeśli zaczniesz intensywnie myśleć o pieniądzach i innych możliwościach zarobku niż praca na etacie, po pewnym czasie zaczniesz dostrzegać otaczające Cię okazje. Warunki się nie zmieniają – to Ty otwierasz szerzej oczy.

Prawo przyciągania może nie jest jakimś cudem, jednak warto mieć świadomość, że to my kreujemy swoją rzeczywistość. To jak myślimy, przekłada się na to, kim jesteśmy.

Jeśli ten tekst Ci się spodobał to proszę podziel się z innymi 🙂